Uzależnienie od narkotyków

Narkotyki to różnego rodzaju substancje zmieniające świadomość. Występują w różnej postaci i różnią się swoim działaniem: mogą uspokajać, pobudzać czy też wywoływać halucynacje. Oprócz tego działania, które może stanowić powód sięgania po nie, narkotyki uzależniają. Mimo tej dość powszechnej wiedzy o uzależniających właściwościach substancji psychoaktywnych, wielu ludzi eksperymentuje z narkotykami, chcąc doświadczyć czegoś nowego, doznać stanów odmiennych od tych, które znają z życia codziennego. O ile pojedynczy eksperyment nie musi być początkiem drogi do uzależnienia, to jednak samo wkroczenie w sferę próbowania, łączy się z przekroczeniem pewnej granicy. W konkretnych okolicznościach życiowych i przy pewnych czynnikach społecznych, połączonych z konstrukcją psychofizyczną danej jednostki, to co zaczynało się jako eksperyment, może przerodzić się w chorobę o ogromnych konsekwencjach w zdrowiu fizycznym i psychicznym.


Ciągle jeszcze spotykany jest stereotyp narkomana jako osoby bezdomnej, zaniedbanej, żebrzącej na ulicy. Rzeczywistość jest już jednak coraz częściej inna. Coraz więcej osób korzysta z narkotyków zajmując dobrze płatne stanowiska, mając stabilną pracę. Dostępność narkotyków w Internecie również powoduje, że bez wychodzenia z domu można zdobyć zakazane substancje. I faktycznie, to dojście jest chętnie wykorzystywane ze względu na anonimowość jaką daje sieć.


Oczywiście łatwo ulec iluzji, że w każdej chwili można przestać brać. Choroba ta rozwija się podstępnie i długo pozwala żywić przekonanie, że wszystko jest pod kontrolą. „Korzyści” związane z doznaniami, wydają się przewyższać ewentualne myśli o zagrożeniach (konflikt z prawem, szkody zdrowotne i społeczne). Umyka zwiększanie dawek i częstotliwości zażywania, pojawiające się sygnały o zaniedbywaniu obowiązków i relacji są bagatelizowane.


Pierwsza faza uzależnienia od narkotyków to właśnie eksperymentowanie, w którym osoba poznaje co to jest odurzenie, z jakim stanem to się wiąże. Jest to przekroczenie pewnej granicy „nieznanego-zakazanego” i często dlatego wydaje się tak atrakcyjne. Jest to branie „od czasu do czasu”, przy okazji imprez czy wyjazdów, koszty są niewielkie lub żadne (bywa, że narkotyki są rozdawane darmowo – na początku). Podniesienie samopoczucia, atmosfera zabawy, poczucie wspólnoty (coś nas łączy), w kontraście do niewielkich lub żadnych jeszcze szkód czy nieprzyjemnych skutków zażywania, mogą dać początek nawykowi szukania okazji do zażywania narkotyków.


W drugiej fazie wzrasta częstość sięgania po narkotyki i może dojść do testowania różnych rodzajów substancji. Dotąd branie narkotyków było wyborem, w tej fazie staje się nawykiem, a w końcu potrzebą. Oczywiście rozwijające się mechanizmy uzależnienia utwierdzają w przekonaniu, że wszystko jest pod kontrolą i można przestać zażywać w każdej chwili. Niestety, tak się nie dzieje, a niebawem, cała aktywność życiowa jest przysłonięta chęcią przeżywania stanu odurzenia.


W fazie trzeciej dochodzi do bardzo częstego zażywania narkotyku, nawet codziennego. Sytuacje, przy okazji których pojawiały się narkotyki – imprezy, koncerty, spotkania – obecnie nie mają już znaczenia. To narkotyki są stają się celem, a nie dodatkiem czy urozmaiceniem, zatem osoba zażywa je nawet w samotności. W przypadku ustania działania narkotyku pojawia się głód. Jest to bardzo nieprzyjemny stan psychofizyczny, na który jedynym „lekarstwem” jest kolejna porcja. Osoba wpada w błędne koło: przykry stan próbuje „uleczyć” zażyciem narkotyku. Ten sposób oczywiście działa tylko na chwilę, po czym wracają nieprzyjemne uczucia, poczucie winy, obniża się poczucie własnej wartości. Ten trudny do zniesienia ciężar jest racjonalizowany, łagodzony wyjaśnieniami dlaczego dana osoba „musi” zażywać narkotyki. Skoro istnieje racjonalne uzasadnienie brania narkotyku, zatem „to nie może być uzależnienie” – takie myślenie jest nazywane mechanizmem iluzji i zaprzeczeń. W tej fazie również tolerancja na narkotyk jest już dosyć wysoka i organizm nie umie normalnie funkcjonować bez „wspomagania”.


Faza czwarta to poważny stan, w którym organizm domaga się dużych i częstych dawek. Ponieważ tolerancja jest wysoka, przerwy między braniem są coraz krótsze, ale też i dochodzi do przedawkowań. Uzależnienie od substancji jest tak nasilone, że powoduje zupełną niemożność prowadzenia normalnego życia. Osoba ma urojenia, nie jest pewna co dzieje się naprawdę, a co jest wytworem jej wyobraźni. Często dochodzi do utraty pracy, rozpadu rodziny, utraty domu. Brak podjęcia kroków ku zerwaniu z nałogiem, prowadzi do dalszego wyniszczenia organizmu, przedawkowania, a w końcu do śmierci.


Pamiętajmy, że narkomania, to choroba, która się rozwija i na każdym jej etapie, możemy podjąć działania hamujące jej rozwój. Jeśli jesteś zaniepokojony lub zaniepokojona, nie czekaj – zadzwoń do któregoś z naszych ośrodków i umów się na rozmowę ze specjalistą w naszych ośrodkach w Bielsku-Białej, Żywcu, Czechowicach-Dziedzicach lub w Pszczynie i pozwól sobie pomóc. Pomocy udzielamy bezpłatnie.